FARFURNIA

Cztery dni spędzone na końcu świata… bez telewizji, bez telefon…a jednak bardzo, bardzo ciekawie. Las wokół domu; rozgwieżdżone niebo; cisza, że aż uszy bolą… i wędrowanie po błocie, gdzie oczy poniosą. Lepiliśmy też garnki, kubki i zwierzątka – zabawa w glinie sprawiała nam sporo radości. Gościnni Gospodarze z gromadką Dzieci, swojskie jadło, piękna okolica i …żal było odjeżdżać!

{gallery}FARFURNIA{/gallery}