MICHAŁ „od świnek”

6 czerwca odbył się pogrzeb Michała. Jak każdy Mieszkaniec naszego domu Michał był wyjątkową OSOBĄ. Przeżył w naszym Domu wiele lat. Zawsze kochał zwierzęta, a szczególnie świnki. Myślę, że będzie nam brakowało Jego wierszy o „dziewczynie, która szła biez most”; Jego pięknie złożonych rąk w czasie Mszy świętej; Jego strzelania i straszenia nas, i radowania, gdy Mu się to udało. Czasem, gdy zwróciłam Mu uwagę, zmieniał temat bardzo szybko i mówił „to ja pofrunę do nieba” . I pofrunął do NIEBA. Ufamy, że jest szczęśliwy z Jezusem i ze świnkami na niebieskich łąkach.

Dodaj komentarz